Stres ucznia i stres nastolatka

Monika Ciechomska – psycholog, psychoterapeuta dzieci i młodzieży, specjalista psychologii zdrowia i psychologii klinicznej

Fundacja Kolorowy Świat

Stres ucznia to problem, z którym na co dzień borykają się dzieci i rodzice

Stres jest uznawany za jeden z najistotniejszych czynników chorobotwórczych – nie możemy go ignorować

Adaptacja w szkole

Stres ucznia wiąże się z rozpoczęciem nauki w szkole, z wejściem w nowe środowisko rówieśnicze, z nowymi oczekiwaniami ze strony dorosłych, a później – z ocenianiem. Wiele zależy od tego, czy dziecko odnajdzie się wśród rówieśników, czy będzie miało jakieś problemy adaptacyjne. Dzieci w tym okresie mają często bardzo dużo obowiązków, dodatkowe zajęcia. Niejednokrotnie są zmęczone, przestymulowane, co też niekorzystnie odbija się na funkcjonowaniu dziecka. Nasilają się wtedy reakcje obronne, pojawia się coraz większy stres.

Dojrzewanie – trudny czas

W przypadku nastolatków, dojrzewanie jest w ogóle trudnym okresem. Wiąże się z burzą hormonalną, dużą labilnością emocjonalną. Często dzieci czują się niezrozumiane zarówno przez innych rówieśników jak i przez dorosłych. Nie znajdują wsparcia. Mają wrażenie, że ich problemy nie są brane na serio, że są ignorowane, że nikt się nie liczy z ich potrzebami. Zdarza się, że są wyśmiewane, pozostaje też presja grupy. W tym okresie buduje się  osobowość i tożsamość młodego człowieka, który zaczyna poszukiwać swojej drogi. Wielokrotnie naraża się na to, że poniesie porażkę, ale dzięki temu też się uczy. Ważne, by w tym momencie wspierać dziecko, być blisko, pozwolić mu na próbę. Chwalić je za pracę, jaką włożyło, a nie tylko patrzeć przez pryzmat ocen. Starać się zrozumieć, że naprawdę jest to problem, wspierać dziecko i mu pomagać.

Stres ucznia wiąże się z pójściem do szkoły.

Stres ucznia zaczyna się, kiedy dziecko idzie do szkoły. Dla nastolatków okres dojrzewania to trudny czas. Czują się nierozumiane przez rówieśników i dorosłych, zdarza się, że są wyśmiewane.

Odpowiednia motywacja

Pamiętajmy, by nasze wymagania były na miarę możliwości dzieci. Trzeba patrzeć na zasoby danego dziecka. Ważne, żeby nie podnosić poprzeczki zbyt wysoko. Myślę, że na tym etapie, każdy rodzic czy nauczyciel, mniej więcej wie na co dziecko stać. Ważne by to, czego od dziecka wymagamy było zgodne z jego możliwościami, w przeciwnym wypadku stres ucznia będzie coraz większy. Jeżeli postawimy poprzeczkę zbyt wysoko, tylko zniechęcimy dziecko. Jeśli na każdym kroku będzie ponosiło porażkę, straci motywację do dalszej nauki. Należy więc mądrze wymagać, zachęcać, odwołując się do jego zainteresowań i tego, jakie mogą być z tego korzyści w przyszłości. Na przykład, jeśli dotyczy to języka angielskiego, a dziecko lubi podróżować, warto mówić, że znajomość tego języka na pewno mu to ułatwi. Chodzi o to, by odwoływać się do tych mocnych stron i tłumaczyć, dlaczego akurat to jest dziecku potrzebne. Jednak, kiedy zobaczymy, że dziecko się stara, ale rzeczywiście nie daje rady, to myślę, że w tym momencie należy odpuścić i trochę obniżyć poprzeczkę, ponieważ stres ucznia i porażka będą miały negatywny wpływ na psychikę dziecka.

Wzmacnianie pozytywne

Możemy zachęcać dziecko do różnych zajęć. Wiadomo, że jeżeli te zajęcia będą prowadzone w formie, która jest ciekawa dla dziecka, to na pewno chętniej się ich podejmie. Ważne jest, by wzmacniać dziecko, chwalić je, mówić, że „super, podjąłeś się pracy, wykonałeś kawał dobrej roboty, jestem z ciebie dumna”. Ale ważne też, by było to szczere. Jeśli dziecko nic nie robi, nie należy go chwalić. Uważajmy, by nie przesadzać z pochwałami, żeby nie było tak, że dziecko w domu uważa, że jest nie wiadomo kim. Potem pójdzie do szkoły, zderzy się z rzeczywistością i powstanie duży rozdźwięk pomiędzy tym, czego doświadcza w domu i w szkole. To też nie jest dobre dla dziecka. Więc tak jak mówiłam: trzeba nagradzać zachowanie, wysiłek, chwalić za postępy. Zwracać się do dziecka w formie komunikatu „ja”: doceniam twoją pracę, jestem ciebie dumna, cieszę się, że poświęciłeś temu czas, wykonałeś dobrą robotę.

Krytyka i kary

Nikt nie lubi być krytykowany, karany, ani jak mu się czegoś zabrania. Efekt będzie odwrotny. Pojawia się opór, niechęć. Dlatego należy z tym uważać i mądrze to stosować. Pamiętajmy, że kary, jeżeli już je stosujemy, powinny stanowić 1/3 pochwał. Pochwały są po prostu skuteczniejsze, niż stosowanie samych kar. Jeżeli nastolatek permanentnie coś zaniedbuje, a my mu powiemy, że jeżeli nie będzie się uczył, to straci coś dla siebie ważnego, mamy większą szansę osiągnięcia sukcesu. A jeśli stosujemy krytykę, to powinniśmy krytykować zachowanie, a nie dziecko. Nie wolno poniżać dziecka, porównywać go z kolegą czy koleżanką. Nie należy używać zwrotów „ty zawsze”, „ty nigdy”. Po pierwsze jest to błąd poznawczy, a po drugie – rzadko kiedy jest to prawda. Lepiej skupić się na tej jednostkowej rzeczy. Nie ma sensu mówić „zawiodłam się na tobie”, czyli tego, co zwyczajnie rani dziecko i mocno dotyka.

Zobacz też:

Stresujące sytuacje w życiu dziecka

Burza hormonów i trądzik

Zaburzenia koncentracji, problemy z nauką

Podsumowanie
Stres ucznia
Tytuł
Stres ucznia
Opis

Stres ucznia wiąże się z pójściem do szkoły, a stres nastolatka - z dojrzewaniem. W pierwszym przypadku, dziecko wchodzi w nowe środowisko i musi się przystosować do nowych warunków, zmierzyć z nowymi wyzwaniami. W tym drugim - zaczynają buzować hormony, dziecko jest mniej stabilne emocjonalnie, często czuje się nierozumiane i samotne. Ważne, by w takich chwilach być blisko, wspierać i pomagać dziecku przezwyciężać problemy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *