Szczepienia – jak działają, co powodują, czy mają skutki uboczne?

dr Ernest Kuchar – specjalista chorób zakaźnych, specjalista medycyny sportowej, ordynator Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Publicznego Dziecięcego Szpitala Klinicznego WUM

Szczepienia to sztuczne uodparnianie przeciw chorobie zakaźnej poprzez wprowadzenie do organizmu oczyszczonej zawiesiny zabitych lub unieszkodliwionych drobnoustrojów albo wyizolowanych antygenów charakterystycznych dla danego drobnoustroju.

Na rynku medycznym dostępne są szczepionki jednoważne, z jednym tylko rodzajem antygenu, lub wieloważne – kompozycje antygenów.

Cóż to takiego są szczepionki? Szczepionki to są preparaty, które zawierają żywe osłabione albo zabite różnymi metodami drobnoustroje bądź ich fragmenty. Jeżeli taką szczepionkę poda się organizmowi, to układ odpornościowy zareaguje podobnie jak na naturalny drobnoustrój czyli nauczy się z nim walczyć. I właśnie na tym zasadza się cała idea szczepienia.

Chodzi o to, że nasz układ odpornościowy ma kilka mechanizmów obronnych. Niektóre z nich są wrodzone, jest to tzw. odporność typu wrodzonego, która jest stała, którą trudno poprawić, natomiast każdy z nas ją otrzymuje w wyposażeniu genetycznym od rodziców. Jest też wreszcie układ odporności nabytej, który jest w stanie uczyć się przez kontakt z drobnoustrojami. I to właśnie tę właściwość układu odpornościowego wykorzystujemy przy szczepieniach.

Szczepienia nie są niczym innym jak kontrolowanym wytwarzaniem odporności poprzez uczenie układu odpornościowego reakcji na antygeny.

Te antygeny nie różnią się niczym od drobnoustroju zjadliwego z tym, że są właśnie w postaci szczepionki znacznie mniej szkodliwe, bo o ile żywy pneumokok, czy żywy rotawirus jest w stanie wywołać chorobę, o tyle osłabiony drobnoustrój czy jego fragment nie jest w stanie wywołać choroby, natomiast jest w stanie wywołać odpowiedź układu odpornościowego.

Układ odpornościowy niejako uczy się na tym zabitym drobnoustroju jak reagować i w sytuacji, kiedy w przyszłości dojdzie do kontaktu z żywym, zjadliwym drobnoustrojem, układ odpornościowy będzie przygotowany, zareaguje i nie dojdzie do rozwoju choroby zakaźnej, albo jej przebieg będzie przynajmniej złagodzony.

Szczepionki skojarzone czyli wieloważne

Jak działa szczepionka

W średniowiecznych Chinach w ochronie przed ospą prawdziwą wcierano dzieciom w błonę śluzową nosa proszek ze … strupów po ospie, w Indiach dzieciom  wkłuwano igły zakażone ropą pobraną od chorych.  W 1718 roku żona brytyjskiego ambasadora w Konstantynopolu – Mary Montagu wzorem nałożnic tureckich haremów kazała zaszczepić swojego syna wstrzykując mu roztwór ropy z ospowych pęcherzy. Pani Montagu stała się pierwszą propagatorką szczepień na kontynencie europejskim. Pierwszymi zaszczepionymi stali się skazani na śmierć, którzy tym sposobem przeżyli i darowano im karę.

Ponieważ dzieci szczepimy przeciwko coraz większej liczbie chorób, to żeby  ułatwić ten zabieg i zmniejszyć liczbę potrzebnych wizyt pojawiły się na rynku szczepionki skojarzone.

Szczepionki 5 w 1

Jest to nic innego jak mieszanina, taki koktajl szczepionek w jednym opakowaniu.

Myślę, że z punktu widzenia producentów chodzi głównie o oszczędność, natomiast z punktu widzenia lekarza, czy z punktu widzenia rodziców w grę wchodzi najważniejszy aspekt – praktyczny. Chodzi o to, żeby mniej było koniecznych wizyt u lekarza związanych ze szczepieniami.

Szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem z jakiego powodu szczepienia skojarzone stały się obiektem posądzeń o silniejsze działania niepożądane niż szczepionki pojedyncze. Wyjaśnię, że nasz układ odpornościowy jest w stanie jednocześnie reagować nie na jeden, nie na kilka, lecz na setki tysięcy różnych antygenów.

Podam przykład: jak rodzi się noworodek, to z jałowego środowiska dróg rodnych wydostaje się na zewnątrz, gdzie zaczyna oddychać powietrzem, które przecież nie jest jałowe, które zawiera bakterie, zawiera zarodniki grzybów pleśniowych i liczne alergeny. Jego przewód pokarmowy oraz skóra ulegają kolonizacji przez miliardy bakterii i zdrowemu noworodkowi to w żaden sposób nie przeszkadza, ponieważ nasz układ odpornościowy jest przygotowany na tego typu zagrożenia. Jeżeli teraz podamy w szczepionce kilka antygenów – przypomnę, że taka szczepionka przeciw tężcowi to jest jeden pojedynczy antygen białkowy, szczepionka przeciwko błonicy to jest jeden pojedynczy antygen białkowy; szczepionka przeciwko krztuścowi bezkomórkowa to jest kilka antygenów, szczepionka przeciw polio to jest dokładnie – biorąc pod uwagę trzy jego rodzaje – 15 antygenów. O jakich liczbach my w ogóle mówimy – to jakby porównywać 5zł z polskim długiem narodowym. Nie ma dla układu odpornościowego żadnego znaczenia to, czy podamy taką szczepionkę przeciwko tężcowi, błonicy osobno, czy w skojarzeniu np. ze szczepieniem przeciw WZWB – to jest tylko jeden antygen, czy np. przeciwko haemophilus influenzae, ta szczepionka zawiera dwa antygeny. Są to tak małe ilości antygenów, że w stosunku do naturalnego kontaktu ze środowiskiem bez jakiegokolwiek znaczenia.

Zobacz też:

Szczepienia obowiązkowe dziecka wobec polskiego prawa 

Kalendarz szczepień

Ospa party

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *