Pizza, chipsy i gluten – dżuma XXI wieku

dr Michał Mularczyk – dietetyk, internista, kardiolog interwencyjny

www.bezkalorii.pl

Pizza, chipsy czyli po prostu fast food. Choć napisano już tomy o ich szkodliwym działaniu, to w dalszym ciągu stanowią numer 1 dziecięcego menu. 

Wyglądające niewinnie chipsy zapychają tętnice i – dosłownie, zatruwają mózg. I weź tu, człowieku, miej piątkę z matmy! 

Zarówno dzieci jak i dorośli lubią chipsy, dla dzieci jednak jest to wyjątkowo szkodliwa potrawa choćby dlatego, że gdy człowiek się rozwija to potrzebuje składników odżywczych świetnej jakości. Dzieci błyskawicznie rosną, w związku z czym potrzebują przede wszystkim dobrych kwasów tłuszczowych.

Chipsy – kalorie i toksyny

Jak powstają chipsy? Ziemniaki usmażone są w oleju, na ogół roślinnym, który zawiera ogromne ilości kwasów  tłuszczowych nienasyconych.

Badania wykazały, że regularne spożywanie chipsów ziemniaczanych, m.in. w związku z zawartym w nich akrylamidem, znacznie zwiększa ryzyko choroby serca, jak również wywołuje przewlekły stan zapalny w organizmie, przez co podnosi ryzyko miażdżycy i choroby wieńcowej serca[9][10]. W celu określenia ryzyka związanego z przetwarzaniem żywności w wysokich temperaturach, a w szczególności powstawania wówczas akrylamidu, Komisja Europejska sfinansowała w 2003 roku 3-letni projekt HEATOX. Wyniki badań wykazały, że istnieją sposoby na zmniejszenie stopnia narażenia na działanie akrylamidu, jak również że zawartość akrylamidu w pożywieniu przygotowywanym w domu jest minimalna w porównaniu do produkcji przemysłowej lub prowadzonej w restauracjach[11]. Konfederacja Producentów Żywności i Napojów Unii Europejskiej (CIAA) opublikowała broszurę zawierającą wskazówki, jakie środki powinni stosować producenci żywności oraz konsumenci, aby zmniejszyć zawartość akrylamidu w produktach spożywczych[12].

WHO ostrzega, że regularne jedzenie chipsów z zwiększa ryzyko chorób serca i wywołuje przewlekły stan zapalny w organizmie. Przyczyna jest akrylamid powstający przy przetwarzaniu żywności w wysokich temperaturach. UE wprowadziła normy dla producentów żywności, które mają zmniejszyć zawartość akrylamidu w żywności 

Te kwasy są  nam  generalnie są nam potrzebne: w ograniczonych ilościach i na zimno – nie podgrzane, a już na pewno nie przypalone.  A w chipsach mamy – nie dość, że kwasy przypalone, to jeszcze często spalone.  Spalone kwasy tłuszczowe  stają się wtedy substancjami, które niszczą nasze tętnice, nasze nerwy od środka.

Akrylamid – niewidzialna trucizna mózgu

Do tego wszystkiego dołóżmy jeszcze akrylamid czyli  substancję, która  powstaje szybko w temperaturze powyżej 140 stopni  czyli powstaje właśnie podczas smażenia chipsów. Generalnie jest ona toksyną dla mózgu.

Jeżeli karmimy  dziecko chipsami, to ono ma mózg niewłaściwie odżywiony, bo tłuszcze wchodzą w skład mózgu. Wprowadzając akrylamid wrzucamy w niego  toksynę, która ten mózg  niszczy i dodatkowo jeszcze mnóstwo innych substancji, zawartych przecież w chipsach, które –mówiąc kolokwialnie – rozszczepiają jelita, zmniejszają właściwości filtracyjne błony jelita, a prawidłowo część pożywienia powinna zostać w jelicie, a część powinna przeniknąć  do organizmu. Pomocnicze substancje smakowe powodują, że jelita zaczynają przepuszczać dużo więcej niż powinny, uszkadzają  też inne narządy, ale mózg szczególnie.

Gdy mamy człowieka, który rośnie i próbuje się uczyć, a odżywia się w ten sposób, to nie wymagajmy od niego, żeby się dobrze uczył. No bo jak może pracować z niewydolnym mózgiem?

Frytki i pizza – wielki grzech rodziców

Koło mojego domu jest pizzeria i strasznie się męczę jak obok niej przechodzę. Nie powiem – zapach jest kuszący, natomiast sam na sobie stosuję pewną metodę: wiem, co jest w środku, więc po chwili zachcianki i rozłożeniu na czynniki pierwsze składu takiej pizzy mówię jej nie! 

Pizza to pszenica, pszenica to GMO.

Od 50-60 lat bardzo mocno modyfikujemy pszenicę. Są oczywiście, wśród nas  zwolennicy modyfikacji, bo zmodyfikowana pszenica ma bardzo dużo ziarenek – z wysokiej pszenicy, podatnej na wiatr czy burzę, robi się  po modyfikacji niezbyt duża roślina, gdzie kłos zajmuje jej ¾.

Pszenica została zmodyfikowana tak mocno, że zmienił się  też skład samego ziarna, w związku z czym powstało mnóstwo białek, których my, jako gatunek ludzki, wcześniej nie znaliśmy i nasz organizm nie wie, jak sobie z nimi poradzić.

Pizza – źródło glutenu

Występuje tu substancja zwana glutenem. Wiele osób już wie, że gluten jest dla nas niezdrowy. Zwolennicy glutenu  z kolei dziwią się, bo przecież ta substancja jest tak elastyczna, że  pozwala nam upiec ładnie chlebek czy bułeczkę.

Przez ostatnie 20 lat przez mój i żony – gastrologa gabinet przewinęło się sporo pacjentów. Wspólnie widzimy, że tych pacjentów można podzielić na takich, którzy mają celiakię, czyli bezwzględny zakaz spożywania glutenu, oraz na osoby, które mają nietolerancję glutenu, co objawia się wzdęciami, czy odbijaniem Pozostała część to osoby z innymi rodzajami nietolerancji.

Choroby autoimmunologiczne zaczynają się w jelitach 

Jak się zagłębimy w choroby autoimmunologiczne, czyli tzw. autoagresje np.  chorobę Hashimoto, czy choroby atakujące stawy, bądź cukrzycę typu pierwszego, celiakia oczywiście też, to dostrzeżemy, że oscylujemy tu wokół substancji, które niszczą nam jelita.

Co w nas jako pierwsze ma kontakt z pożywieniem? Jest to nasz układ pokarmowy. Ma on za zadanie wpuszczać dobrych, a nie wpuszczać złych. Jeżeli nabłonek, czyli skóra jelita się rozszczelnia i przestaje pełnić swoje funkcje, to wpuszcza do środka choroby, z którymi wcześniej nie mieliśmy do czynienia, a więc nie wiemy, jak sobie z nimi radzić.

Za rozszczelnienie jelit odpowiada  gluten i inne substancje pomocnicze stosowane w produkcji żywności.

Ludzie często biorą  pizzę  na grubym cieście, z olbrzymią zawartością cukru.  Glutaminian sodu jeszcze zwiększa te rozszczelnienia w  jelitach. Jest to więc bomba, która niszczy nasz układ pokarmowy.

Ulepszacze smaku, konserwanty, dodatki

Substancje zawarte w polepszaczach i konserwantach niszczą naszą florę bakteryjną. 

Flora bakteryjna składa się z dwóch rodzajów bakterii głównych, które wspomagają naszą odporność, pomagają przyswoić wiele pierwiastków i witamin, bez których byśmy sobie nie poradzili. Zabijając te bakterie, aprobując wystąpienie drożdżaków (candida jest powszechnie obecna w cieście) przy rozszczelnieniu jelita pozwalamy drobnoustrojom dostawać się do organizmu. Im młodszy jest organizm, tym jest to rzeczywiście bardziej niebezpieczne.

zdrowe-domowe-chipsy

Domowe chipsy nie tylko są robione bez tłuszczu, ale też dużo lepiej wyglądają. maja także i tę zaletę, że możemy im nadać dowolny smak i zapach. Są też dużo tańsze.

Żyto, owies, jęczmień 

Wg mnie należy się bardzo dobrze zastanowić, czy musimy jeść pszenicę, czy możemy inne zboża – wybór jest spory. Rozumiem, że pszenica jest atrakcyjna – o to dbają  producenci. Jest to fajne, plastyczne, kruche, a więc super i przepyszne, ślinka cieknie, ale trzeba się powstrzymać.

Jak zrobić zdrowe, domowe chipsy? Upiec je bez tłuszczu.

Przygotuje  dużego ziemniaka, 1,5 łyżki oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia – możesz tez śmiało z niej zrezygnować; , 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne, zioło,które lubisz najbardziej – rozmaryn, tymianek, oregano; sól do smaku
Pokrój ziemniaka na najcieńsze plasterki, przypraw, polej oliwą  i rozłóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wstaw je do piekarnika rozgrzanego do 220 stopni. Po 10 minutach powinny być gotowe.

Zobacz też: 

Prawidłowy poziom cukru we krwi dziecka 

Złamania u dzieci – odporność kości 

Bilans pediatryczny – badanie obowiązkowe 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *