Złość piękności szkodzi – czy na pewno?

Katarzyna Miller – psycholożka, terapeutka, autorka serii książek dla dzieci “Moc uczuć” wydanej przez Wydawnictwo Dwukropek

Złość jest bardzo potrzebna

Złość jest mocnym uczuciem. Wielu osobom wydaje się, że należałoby je skasować. Niektórzy myślą, że można żyć w ogóle bez złości.

Jako psychoterapeuta nie zgadzam z taką szkołą, która mówi że należy się w ogóle nie złościć. Złość jest w życiu bardzo potrzebna. Pokazuje czego nie chcemy, co nam się nie podoba, przeszkadza, co nas drażni, co jest dla nas trudne. Czasami oczywiście bywa tak, że ta złość jest nadmierna, ponieważ bardzo się czegoś boimy. Wolimy się więc jeszcze bardziej zezłościć, bo jak się człowiek złości to się mniej boi. Na przykład właśnie do tego też to uczucie się przydaje. Ale może być tak, że mamy prawo, że nawet należy się na coś oburzyć. Są bowiem takie sprawy społeczne, ludzkie, osobiste, w relacjach z bliskimi, kiedy trzeba powiedzieć, że coś mi nie pasuje, nie odpowiada. Wtedy, jeżeli ja sama nie poczuję, co mi to robi, jakie emocje we mnie wywołuje, to nie będę w stanie tego zwerbalizować. Ale jak poczuję, to ważne, żebym sama sobie to powiedziała, uświadomiła.

Złość pozwala nam zrozumieć, że coś nam się nie podoba.

Złość to uczucie potrzebne jak każde inne. Wszyscy mają do niego prawo. Rodzic może być zły na dziecko, dziecko również może czuć złość. Ważne jest, żeby wiedziało, co z tym uczuciem zrobić, żeby złość nie była okazją do zrobienia komuś krzywdy.

Złość nie mile widziana

W niektórych domach złość jest zakazana, nie wolno się złościć na nikogo. Wtedy dziecko musi coś z tą złością zrobić, więc ją upycha. Później w dorosłym życiu jest wielki problem, bo ta złość nie ginie. W ogóle to jest taka podstawowa sprawa: uczucia nie giną, jeśli nie przepłyną przez nas. Mamy je przeżyć, mamy je przede wszystkim dla siebie nazwać, ale też dobrze jest to zrobić dla innych. Z drugiej strony patrząc, na rodziców na przykład – rodzice są często źli na dzieci, to jest normalne. Dzieci robią różne rzeczy, które akurat dorosłym nie pasują.

Można bardzo kochać swoje dziecko i być na nie wściekłym, prawda? Dobrze jest wtedy powiedzieć: wiesz co kochanie, bardzo mnie złości to, co się stało, to, co zrobiłeś/zrobiłaś. Ale nie ty. To nie ty jesteś niefajna/niefajny, tylko nie pasuje mi to, co w tej chwili zrobiłeś/zrobiłaś. Nie godzę się na to, nie pozwalam ci na to, jest mi z tego powodu przykro, jestem na ciebie zła. Dziecko też ma prawo powiedzieć jestem zły/zła, ale trzeba je nauczyć, że to nie może być okazja do robienia komukolwiek krzywdy. Powiedzenie: “Jestem zła”nie jest krzywdą. Zrobienie ze złości czegoś może być krzywdą, jeżeli się tego uczucia nie rozumie, nie umie się go opanować. Jeśli się boimy złości, to ona jest dużo trudniejsza, dużo bardziej niebezpieczna i może wyrządzić dużo szkód.

Pamiętajcie więc kochani, że wszystkie uczucia, zarówno te przyjemne jak i te nieprzyjemne są tak samo ważne. Mamy je wszystkie tak samo szanować, ponieważ to jest nasze ludzkie wyposażenie.

Skąd bierze się złość w istocie tak niewinnej jak dziecko?

Ciekawe pytanie. Dziecko nie jest istotą niewinną. Jest istotą, która przynosi ze sobą na świat swój temperament. Jest niewinne w tym sensie, że rzeczywiście nie ma doświadczeń i jeszcze nie nabroiło i na razie wybiera w sposób instynktowny to, co jest dla niego łatwiejsze, milsze, przyjemniejsze. Ale czuje od początku. Dziecko rodzi się ze wszystkimi uczuciami, również ze złością. Jeżeli ktoś będzie je np. szturchał, zaczepiał, męczył, to będzie coraz bardziej złe. I niewinność nie ma tu nic do rzeczy, ponieważ jest to normalny ludzki odruch. Każdego człowieka.

Czasami mamy też takie zestawy uczuciowe. Ja to nazywam bukiety. Możemy się bać i złościć równocześnie, możemy być zaciekawieni i zezłoszczeni albo zafascynowani i źli jednocześnie. Różne rzeczy mogą się dziać. Ale zobaczcie, gdybyśmy wyzbyli się złości, to bunt, sprzeciw wobec pewnych rzeczy byłby niemożliwy. A nie na wszystko należy się zgadzać. Nie warto bać się złości. Przede wszystkim trzeba zrozumieć komunikat, żeby człowieka nie utożsamiać z jego uczuciem. Każde uczucie mija, to też jest bardzo ważne. Pod warunkiem jednak, że je przez siebie przepuścimy.

 

Podsumowanie
Złość piękności szkodzi - czy na pewno?
Tytuł
Złość piękności szkodzi - czy na pewno?
Opis

Czy złość jest potrzebna? Co to za uczucie? Trzeba się go bać? Lepiej go unikać? - na te pytania odpowiada Katarzyna Miller – psycholożka, terapeutka, autorka serii książek dla dzieci “Moc uczuć” wydanej przez Wydawnictwo Dwukropek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *